Ten skrawek nieba... wzięłam w wieczystą dzierżawę...
francpoleczka.blog.interia.pl/bezsennie/
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O mnie
francpoleczka
Słówko o mnie
Delektuję się życiem... Bawię się słowem...
Zobacz mój profil
Chcesz mi coś powiedzieć w cztery oczy?
TEMAT
SŁUCHAM...
Podpis:
E-mail:
 
Księga gości
 
Co mi dziś w duszy gra...
La Luna Del Cacciatore 2012-05-05
 

 Prosi mnie do tańca,
W rytm bicia serca
Niezłomnej Matki-Ziemi

Ona w noc bezsenną
Czuwa…


Nad tymi, którzy błądzą,
Których trzeba uczyć
Wiary w magię słów
Mówionych szeptem

W tę noc… nie idę sama
Gdy tańczę na linie
Trzyma mnie za rękę
Niebiański opiekun…

Księżyc Myśliwych

tik tak... 2012-05-04


Czas uciekinier

Zuchwale skradł mi tę chwilę

gdy nie istniało jeszcze nic

okryte kurtyną snu…

Jest jakaś magia

we wschodach słońcach

gdy zbocza gór

czekają cierpliwe

na pierwszy dotyk światła

na dzień dobry…


Maleńka 2012-05-03
 
Choćby się wspięła na palce
Nie zdoła dotknąć nieba,
Nie będzie nikim więcej
Niż tylko tworem wyobraźni
Szalonego poety…

Gdyby się wspięła na palce
Dosięgnąć będzie mogła
Zaledwie Twoich Ust
Ale… to o wiele więcej…
Niż Niebo

... 2012-04-01

 Modlitwą o deszcz
i łzą w kąciku oka
Wierszem pisanym nocą
Pytaniem i odpowiedzią
Pieszczotą ust,
dotykiem słońca
Wiarą i ukojeniem
nadzieją i czekaniem
Śladami stóp na piasku
małą kroplą szczęścia

Bym mogła kiedyś
na Ciebie zasłużyć

…Jesteś…


86. 2012-03-01
 

Kryształowo- słony

Podatek od szczęścia

Bezsenną Walutą

Pokornie płaci


Yvonne…
Odrodzenie... 2012-01-10

 
Na zgliszczach świata,

Którego już nie ma

Na cmentarzysku wspomnień

 i czasu, co nie istnieje…

pośrodku niczego

Trwa…

Maleńka,

Wciąż czterolistna

Ubrana skromnie-

W kolor nadziei …

Na Twoje wieczne bycie

Tylko dla Niej

Morfeo 2011-08-01
 

A nocą…
Delikatnym oddechem
Rzeźbi kształt
Na pięciolinii jej ciała,
Delektuje się westchnieniem,
Któremu jej błogi półuśmiech
Zupełnie nieświadomie
Darował wolność…
Śmiałym pocałunkiem
Mistrz ukończy dzieło
 A Ona jakby nigdy nic,
Rozpocznie nowy dzień
W przekonaniu że śniła…


2011-07-30
 Odwracam głowę,

by nie spojrzeć w oczy

Tej nocy ciemnej,

Co gości w mej duszy

Boję się że odpowie

 Na pytania, których

Nie stawiam głośno

Bo…

nie jestem gotowa

poznać odpowiedzi

Jeszcze nie…
 

2011-07-10

W chmurnym spojrzeniu

Oczu o barwie czekolady

Wpatrzonych nie w Nią

Lecz w czas

zaklęty w kamiennych murach

Darmo szukając ratunku

Tonęła…


80. 2011-07-05

Dzień znaczony czekaniem

Na chwilę ciszy i cienia

Na bilet wstępu w miejsce

Gdzie nic nie trzeba

A tylko można…

Zatracam się w muzyce

Deszczu za oknem

i subtelnej pieszczoty  

wiatru na twarzy

jest tylko Tu i Teraz

poza tym nic

Jaskółki 2011-06-24
 

Śpiew to czy krzyk,

Taniec czy walka?

Magiczny Balet skrzydeł

Splecionych  gdzieś nad głową

Niezwykła Muzyka 

na chwilę przed deszczem…

Nie mogę spać


Przed Burzą... 2011-06-03

Gdy z głową w górę zadartą,
na moment przed burzą,
w chmurach czyta los-
Dziełem sztuki jest człowiek...

Zdumiony barwą nieba
na chwilę zapomina
Jak zwykle jest „wielki”
O Tak!
Bywa Dziełem Sztuki ...

Muzyk 2011-05-13

Gdzieś tam, po drugiej stronie tęczy
swej mocy nieświadomy…
dźwiękiem z duszy dobytym,
w strunach zaklina czas

Na wielkim oceanie
myśli głęboko uśpionych
delikatną melodią
powoli budzi wiatr


Leciutką bryzą natchnione
niespiesznie żeglują słowa
w kierunku wyspy maleńkiej,
gdzie z wiecznym piórem w dłoni

…Cała jestem czekaniem…

***

                                                                         Ps. Dziękuję R. :-) 
 
... 2011-02-27

Jestem rzeką,
co wolno płynie
poddając się czasowi
Jestem skałą
co trwa niewzruszenie
mimo powodzi
Czasem nie mam siły
by być wojownikiem
stoję z boku i czekam
na koniec burzy...
Jestem zmęczona

75. 2011-01-23

Życie moje
pragnę Cię czerpać garściami
a zaledwie...delikatnie dotykam
niepewna,
by z zachłanności
nie wziąć za wiele
Uczę się Ciebie codziennie
gdy pewnym krokiem
zmierzam co rano
na kolejną lekcję
bycia Człowiekiem
i gdy po ciężkim dniu
słońcu mówię dobranoc
Dobrze mi, bo wiem,
że nie stoję w miejscu
DĄB 2011-01-18

W drodze do pracy
dłonią, przypadkiem,
dotknęłam dziś życia
...nieznajomego

Ostrym kamieniem
miłości darował
nieśmiertelność

szrama pasją rzeźbiona
na gładkiej skórze dębu
kropelka krwi
na linii serca
na wieczność

znowu wierzę :-)
2010-12-19

Dotykam tego dnia cichutko
magią wschodu słońca
co to ziewa sennie

Dotykam tego dnia
świadomie
aby zapamiętać

Widok mroźnych gór
śnieżne kwiaty w oknie
i gliniany kubek
    z gorącym kakao...

przyszła zima


***


Ps. Nie miałam pojęcia jak mi brakowało tych chwil bezsennych, kiedy mogę tu posiedzieć i po prostu pomyśleć...
Nie lubię tej pory roku, lubię ciepło... i tego ciepła Wam życzę kochani mnie tu czytający... ciepła wewnętrznego co to w duszy mieszka... niezależnie od temperatury za oknem :-)

Frania
Nieproszony choć wyczekiwany... 2010-09-19


Skradasz się na palcach...
By przez dziurkę od klucza
zajrzeć do mojego świata
do którego jeszcze
nie masz wstępu
Chcesz pomocną dłonią
skraść mi ten żal więziony
w garnuszku pod powieką
w słonym kącie oka
Ty chyba już wiesz,
że kiedyś Ci otworzę
nie mylisz się...

Dzień dobry... 2010-09-18


W każdy dzień o świcie
śpiącą jeszcze dłonią
po omacku szukam
broni, by ukarać budzik
za to, że ma czelność
wykraść mnie zuchwale
z czułych, słodkich objęć
mego przyjaciela
Boga Morfeusza
Nocą... 2010-09-17

Najwyraźniej widzę
spod przymkniętych powiek
kiedy gasną światła
w ciszy mego domu,
Najdokładniej czuję
kiedy dotyk nocy,
bosą stopą chłonę
z serca matki Ziemi
Kiedy jestem sama
kiedy pragnę marzyć
niecierpliwą dłonią
daję znaki nutom
dźwięków niesłyszalnych
uwięzionych w duszy
by poszybowały...
jestem wolna
...Nocą

Nad przepaścią 2010-08-02

Mądrzejsza, waham się
przed skokiem w otchłań
Niewolnica czasu...
trzech krótkich sekund,
w których ktoś skrywa wszechświat

Odległość od ust do ust
i jeden krok przed siebie
Tyle wystarczy,
by odkryć magię...
zaklętą w drugim człowieku

Dziś nad przepaścią ust
ostrożnie stawiam krok
...mój taniec na linie
w rytm czyjegoś oddechu
Już się nie boję
...że spadnę


***

Kochani "Mnie-tu-czytający"... wiem wiem- zasługuję na karę, za ten niebyt na moim skrawku nieba- wzięłam go w wieczystą dzierżawę i tak opuściłam...chwastem zarosło, wiolonczeli nie słychać... 
Ale jestem- wracam powoli- to powrót prawie jak z zaświatów, ważne że zbieram się w całość i znowu wezmę to życie za pysk... postanowiłam jednak podjąć wyzwanie i nie dać sobie w kaszę dmuchać... Jakem Diabeł :-)))
2010-07-05

Za słowa szczere, proste, piękne
i za muzykę o świcie
za pamięć, troskę i miłość
i te świeczki na torcie
znowu więcej!
Za to że jesteście dla mnie
właśnie tacy
... dziękuję
niedzielności 2010-06-27

Niech sama przyjdzie
cicho, w dzień zwyczajny
bez fajerwerków, na paluszkach
Niech się zakradnie bezszelestnie
i już zostanie...
Chcę by była zwykła, prosta,
zrodzona z magii małych gestów
z tej filiżanki kawy
i prasowania koszul
Niech nie pragnie zbyt wiele,
nie daje za mało
i niech jest jak kobieta
- codziennie inna
niech przyjdzie i pokaże mi
że warto było
...jej nie szukać
Dla Majenki 2010-06-20


Bywają dni,
gdy otwieranie oczu
kosztuje zbyt wiele
gdy stać mnie tylko
na niemy krzyk
z obawy
by nie zakłócić
doskonałej harmonii świata
wtedy pojawiasz się Ty
zachłanna czytelniczka
moich skrytych myśli....
nieświadomie
każąc mi trwać

...dziękuję
Nie zapomniałam Ginie... wszystkiego najlepszego! 2010-05-16


Żar pustyni przygasł nieco
choć tli się jeszcze w Twoich oczach
w Tych oczach, które widzą
na wskroś
nie będąc otwartymi
Dotykiem wiatru,
magią słów
z daleka wołam:
Czegóż Ci życzyć Nomadzie?
Na przekór czasom,
wbrew życiu
niezmiennie trwaj

...doskonały...

***

ps. Dziękuję- za spełnioną obietnicę :-) mimo że to Twoje święto
Wszystko gotowe 2010-03-19

Na skraju stołu
kartki wrzeszczą bielą
i pióro
napojone czarnym atramentem
czeka...
Wszystko gotowe
i zapach i dźwięk za oknem
i kubek gorzkiej kawy
i nawet ja czekam
Wszystko już gotowe...
...a słowa nie przychodzą...
Do przodu... 2010-02-21

Jutro...
gdy poranne słońce
zapuka w moje okno,
leniwie włożę kapcie
i zaparzę kawę
jakby nic się nie stało
A potem wyjdę
w dzień nowy, senny jeszcze
z nadzieją, że podołam
tej misji zwanej życiem
I wszystko będzie dobrze
jak przedtem
zanim zatonęła
... moja Atlantyda



***

Ps. Dobranoc
Przyjaciel 2010-02-15

...A o świcie
odziana w resztki snu
naga spoglądam w lustro
Jego chłodny oddech
- nigdy nie jestem sama
Zawsze krok z tyłu
czuwa...
Bym mogła
mój ocean łez
przejść suchą stopą
Na dobre i na złe
każdy ma swojego

… Diabła Stróża...
Wirtuoz 2010-02-02


Oddechem piszesz wiersz na mojej skórze,
z namaszczeniem komponując słowa
Twórco symfonii
na tej pięciolinii
czubkiem języka składasz podpis

...znać rękę mistrza...
Czekanie 2010-01-24


W gładkiej tafli lodu
słowem rzeźbię kształt
Tej chwili ulotnej
co zastygła
w progu drzwi zamkniętych
sekundą wahania
...czekam na odwilż

***

Ps. Na te mroźne dni... odrobina magii...
smacznego

http://www.dailymotion.pl/video/x4uk6c_zaho-je-te-promets_music
Gin 2010-01-20

Gdzieś na podłodze
ciemnego pokoju
ich myśli płyną szybciej.
Słowa splecione magią,
 smak czerwonego wina
Miarowy oddech,
na skórze dotyk nocy...
Czas nie istnieje
Wojna i pokój 2010-01-17

Twardo stąpam po ziemi
w utkanych pragnieniem
aksamitnych kapciach
Lawina myśli
w wachlarzu dłoni
cenzura sumienia
Myśli niegrzecznych
wodospad w duszy
wbrew zakazowi
oczy głodne piękna

na zewnątrz android
powroty 2010-01-11


Zwabiona dźwiękiem wiolonczeli
upojona magią
na zawsze uwięziona
po drugiej stronie lustra
... prosta dusza
Żyję... 2010-01-10

Nadzieja na ciekawą treść
na pierwszej stronie
Mozolnie, krok po kroku
słowami tkana rzeczywistość...
Odwracam kartki odruchowo
ciekawość śpi, wiem co będzie dalej
Te same drzewa, muzyka o świcie
i zapach kawy od lat niezmienny
Niby wszystko tak samo, a jednak
zwykłe błahostki, dotąd niewidzialne
mają dziś zupełnie inną wartość
Znów dostrzegam magię
w prostym fakcie istnienia
Uczę się pokory

...żyję
P...K...P... (do wolnej interpretacji) 2009-12-30

Jestem koszmarnie zmęczona- w zasadzie nie mam siły czytać między wierszami- pierwszy raz od bardzo dawna biorę życie dosłownie... to takie...nie w moim stylu!

Święta na szczęście za nami- każde kolejne są dla mnie już mniej magiczne...zupełnie inne niż te, które mam wyryte w duszy na zawsze

Zbliża się nowy rok- nie zamierzam robić podsumowań ani roztkliwiać się nad tym co było... tak po prostu będę wstawać co rano z chęcią podniesienia tej rękawicy, którą rzuca mi życie

ps. A postanowienie noworoczne będzie skromne-

"nauczę się w końcu wyciągać wnioski- bo kiedyś trzeba! "

List... 2009-12-24

Duchu Wigilijnej Nocy
Spraw proszę
... By czas na chwilę przystanął i spojrzał w okno, w niebo
tam gdzie pierwsza gwiazdka rozbłyśnie,
dając ludziom nową nadzieję
Nadzieję na szczęście, pokój i miłość
By na chwilę nie liczyło się nic
poza bliskością drugiego człowieka
i wiarą w lepsze jutro...
***

Świąt pełnych magii, tak w życiu potrzebnej,
spotkań z ludźmi dawno nie widzianymi
i prezentów- takich trafionych, co to nie trafią na allegro :-)
Cudownej Wigilii w rodzinnym gronie
Życzy wszystkim mnie tu wytrwale odwiedzającym

Francpoleczka
Spokój 2009-12-22

...To moje miejsce
Z dala od zgiełku

odgłosem kroków,
zapachem ziemi,
dotykiem ciszy znaczone.
W oddali tumult,
wojna
jakby za ścianą
gdzieś poza mną

To moje miejsce
... w oku cyklonu

***


Ps. Nie cierpię świąt
Mała królowa 2009-12-18


Taka zwyczajna
sama
na pustej scenie...
gdy zgasną światła
i umilknie echo braw
ona jedna nadal
zaklęta w łabędzia
taka...
magia niepubliczna
To, co wzrusza 2009-11-25

Nie urokliwe uliczki
ani kasztany na placu Pigalle
Nie katedra,
w której na skrzydłach aniołów
wsparło się niebo
I nie Venus z Milo
ani niewzruszona Nike z Samotraki
To też nie magia miasta
ani nie jubilatka Wieża
poruszyły moją duszę
...to w paryskim metrze
smutna piosenka
niewidomego grajka
sprawiła
że czas na moment
przestał istnieć...
Tak zapamiętam Paryż
Doris 2009-11-10

W biurowym świecie
pokój pełen ludzi
Symfonią dźwięków,
saldem znaczona rzeczywistość
szelest przewracanych stron, 
powagą namaszczona praca
Lecz oto... śmiech zakłóca ciszę
to tam w kąciku...Ona
ta, która ciągle jeszcze umie
z dziecięcą radością
przyjmować fakt,
że właśnie rozlała kawę :-)
This is It... 2009-11-08

Gdzieś w potoku słów
między wierszami
ukryta treść
widoczna
dla wnikliwych oczu
...magia niedopowiedzeń
i to życie smakowane
niedosłownie
zaledwie zmysłami
koniuszkiem palca
czubkiem języka
poezja...

2009-10-29

W tym zwariowanym świecie
cicha przystań
ukryta w cieniu czyichś dłoni...

Za kotarą zwykłego
„dzień dobry”
Schronienie na czas chaosu
Azyl

Wiele nie trzeba
by pokonać sztorm
wystarczy świadomość
że po drugiej stronie
jest ktoś, kto słucha
...kiedy mówię
Niedziela w mokrym odcieniu zadumy.... 2009-10-25

Wojna trwa...
Odwieczne starcie
między pragnieniem a powinnością
Serce i rozum
i kakofonia podpowiedzi
Czasem sztuka wyboru
mniejszego zła
Czasem kompromis
z braku innych opcji
Najtrudniej zawrzeć rozejm
… z własnym sumieniem
by spojrzeć w oczy
odbiciu w lustrze
i nie czuć zażenowania
*** 2009-10-24


Czasem mam nieodparte wrażenie, że balansuję na linie... w szpilkach.

Wewnętrzne bogactwo 2009-10-22

A gdyby tak... wygrać na loterii los
w postaci jeszcze jednego życia
to co by się zmieniło?
...kwiaty pachniałyby tak samo,
ptaki tym samym śpiewem budziłyby mnie o świcie...
mgła pieszcząca szczyty gór
byłaby tak samo magiczna...
popełniłabym mniej błędów?
...być może,
ale niekoniecznie byłabym szczęśliwsza
bo na błędach człowiek się uczy...
życia...
Szkoda że czasem nie zauważam.... 2009-10-17

Dawno temu, w gwiazdach,
ktoś zapisał moją drogę.
Pewnie jest kręta i wyboista
ale jestem wdzięczna
bo nawet jeśli kolce
czasem ranią moje stopy,
w głębi duszy wiem,
że jest usłana różami.
Po długiej przerwie...:-) 2009-10-15

Walczę z sobą
bo stopy zmarznięte,
bo na dworze śnieg
a dusza ciągle gdzieś tam
na plaży
na zawsze zaklęta
...w ziarenku piasku.
Krzyk mew o świcie
nie budzi już ze snu
wracam do starego rytmu
dni znaczonych pracą
i dźwiękiem telefonu,
który nie milknie
Wracam z daleka powoli
pozornie ta sama
… a jednak zupełnie inna
Ostatnie urlopowe migawki... 2009-10-06
Przyjaciel z Algarve... 2009-10-06

Kochani... kogoś Wam przedstawię- to Benjamin, ma 14 lat i jest butlonosym Portugalczykiem... Dzięki niemu dotknęłam marzenia...pozwolił mi z sobą popływać...
Najpiękniejsza godzina w moim życiu!

Zwykły człowiek 2009-10-06


Niewolnik czasu i pieniądza
zwykły człowiek...
od świtu do nocy ciągle w biegu
w pogoni za tym, co nieuchwytne
pajęczyna zdarzeń, spraw do załatwienia
byle naprzód, choćby do utraty tchu,
Jeszcze nie odkrył, że gdzieś w środku,
głęboko ukryte przed nim samym...
cichutko bije...serce Weroniki
W obliczu trwogi czas na bilans strat
I...ta jedna myśl
że gra jednak warta świeczki
Stawką jest Życie

***

Ps. "Weronika decides to die" 
Dawno czekałam na Taki film... brak zwrotów akcji, topowej muzyki... za to niezwykła siła obrazu i dźwięku... fortepian i wiolonczela... i piękne zdjęcia...wyszłam poruszona
Albufeira... 2009-10-04


Dwa Oceany

***

Ryk silników- mgnienie oka
a potem cisza...
Ocean błękitu i spacer w chmurach
mistyczny, krótki
przenosi do innego świata
Tam, gdzie południowe słońce
dogląda cytrynowych drzew,
gdzie w powietrzu unosi się
woń kwiatów hibiskusa...
Gorący piasek,
nad lazurową wodą,
zachód słońca i kieliszek porto wieczorem
Dźwięki gitary tulące do snu
i kąpiel z delfinami...
Obcowanie z magią
Tak chcę pamiętać Portugalię
Po pracy... 2009-09-24

Szukam
ciągle szukam miejsca,
gdzie stres nie zakłóca poczucia wolności,
gdzie można oddychać muzyką
a kwiaty pachną mocniej
niż miejski gwar...
Po ciężkim dniu,
gdy pragnę ciszy
zamykam się w czterech ścianach,
które od tylu lat
cierpliwe nadstawiają ucha
świadek rodzącej się historii
...Dom
Moment zwątpienia 2009-09-19
To takie typowe
poddać się,
gdy droga wiedzie pod górę,
gdy w oczy wieje wiatr
A przecież tylu przede mną
zdobyło szczyt
Z dziecięcym uporem
pójdę choćby tyłem
mimo zwątpienia
i braku tchu
wetknę mą chorągiew
tam gdzie nie ma granicy
między niebem i ziemią
...ale dopiero jutro
dziś nie mam siły
O świcie 2009-09-19

Nowy dzień
leniwie przeciąga się na poduszce
nie chce otwierać oczu
upojony ciepłem
kołdry szytej mgłą
Zbudzony pocałunkiem
wschodzącego słońca
waha się
może czas już pożegnać Noc?
Tak...już czas
rozpoczyna się
kolejny dzień
walki o szczęście
Niedziela w Słowackich Tatrach... 2009-09-14

Skrada się jak kot
bezszelestnie
Idzie wolnym krokiem
w złoto ubierając ziemię
Cichutko, niepostrzeżenie
obejmuje tron
Tu klucz dzikich gęsi,
tam góry tęczą przyodziane
Białą chusteczką utkaną z mgły
pomacha na pożegnanie
tego Lata,
które z podręczną walizką
stoi już na peronie,
by ustąpić miejsca carycy
             
...nadchodzi Jesień

Nutka melancholii... 2009-09-14




Łzy Aniołów... 2009-09-05

Zrodzona z bólu
w ciszy-
królowej nie przystoi płakać
Gdzieś na dnie morza
przypadkiem
w wapiennym pałacu
Z ziarenka piasku
w samotności
...rodzi się perła

***

Wszystko dzieje się po coś. Nawet to, co ziarenkiem piasku uwiera i wyciska łzę, z czasem przestanie boleć. Natura ukształtuje perłę
Jestem tak zmęczona, że przy życiu trzyma mnie tylko myśl o zbliżającym się urlopie... Ta myśl o ziemi, która pachnie dźwiękiem gitary...
Działa lepiej niż Red Bull :-))
SACRUM 2009-09-03
A jednak można...

Jedną zabawką sprawić radość dziecku
Jedną filiżanką ugasić pragnienie
Jednym spojrzeniem wyrazić wszystko
Jednym uśmiechem ukoić ból
Jednym „Dzień dobry” zaczarować dzień

Magia i moc

...małych gestów
Promesse 2009-09-02

Przede mną droga...
pusta
bez drogowskazów
Ślady stóp
przykryte przez wiatr
Tylko tu i teraz
poza mną nic
Kres wędrówki daleko,
spowity kurtyną mgły
Sercem wytyczam trasę
rozum- bierny widz
W plecaku doświadczenie
ciężarem przypomina
o tym, że wciąż idę
poprzez czas, na oślep
Szafirowe słońce,
nieznana galaktyka
...wabi
Żadnego kroku w tył
Praga... 2009-08-31


Gdy braknie słów,                                                              
bo więzną w gardle niewypowiedziane
Gdy nie słychać muzyki,
a w uszach dźwięczy szept
W kryształowej toni zwierciadła
dotykiem słońca zbudzona
w hotelowym pokoju
...biała róża
Nic więcej nie trzeba
do szczęścia
Detale... czasem rodzą magię... 2009-08-31



Starówka... 2009-08-31
    


     
Przed pięknem Złotej Pragi nawet Paryż pokornie chyli czoła... 2009-08-31
Wrocław- miasto stu mostów... 2009-08-24

Odwieczna walka piękna
...i tysięcy kroków
zgiełk, pośpiech, hałas
wszędobylski tłum
zachłannie uwikłany w wyścigu
o lepsze miejsce
dla zachłannych oczu
Pojedynek Dawida i Goliata...
Piękno broni się dzielnie
w ciszy...
Zamiast kamienia
aksamitny dźwięk wiolonczeli
gdzieś w kąciku, u stóp katedry
Magiczna Victoria !
Wrocław 2009-08-24

wtorek...jeszcze 2009-08-18

Wołaj mnie zielenią traw,
szeptem wiatru, świerszczy cykadami
Wołaj, poezją i muzyką
i szelestem pożółkłych liści
Wołaj mnie płatkami białych róż
i filiżanką czarnej kawy
Gdy po ciężkim dniu zapadam w sen
i gdy poranne słońce
odbija się w mych oczach
Wołaj, choć w duszy pada deszcz
a góry zasnute gęstą mgłą
Nawet gdy nie odpowiadam
niestrudzenie wołaj mnie!
                            
… może przyjdę
Kasprowy Wierch... 2009-08-16

O zachodzie słońca
obiema dłońmi
dotknęłam dziś nieba
tam, gdzie oddechem wiatru
Śpiący Rycerz zaklina czas
Chciałam go zbudzić
lecz on niewzruszenie
od wieków zaklęty
Pozwolił mi chłonąć
magię skalistej utopii.

***
To zadziwiające, jak niewiele tak naprawdę potrzeba człowiekowi do szczęścia. Dziś tam na górze cieszyłam się życiem, cieszyłam się tak, jak to zwykle robię- całą sobą... ciekawie musi wyglądać kobieta ze śmiechem klaszcząca w dłonie, witająca się z końmi ciągnącymi bryczki, rozmawiająca ze skałami...

Zostawiłam dziś w Tatrach cząstkę siebie...i tę różę lekko cytrynową - będziemy miały piękne sny...
dobranoc :-)
Z Kasprowego... 2009-08-16



Hmmm.... 2009-08-11


Kroplą rosy ugasić
odwieczne pragnienie
Jednym promieniem słońca
ogrzać zmarznięte dłonie
Iść swoją drogą
nawet gdy pod górę
I...cieszyć się życiem
codziennie mocniej
Taka jestem
Tam rodzi się poezja... 2009-08-09
Sen... 2009-08-08

Zgubiłam moją duszę...
Utonęła w tygrysich oczach,
chłonąc zapach przypraw...
Szukaj jej cierpliwie
znajdziesz ją tam,
gdzie nad rzeczywistością
góruje pomnik
wystawiony ukochanej
przez zrozpaczonego księcia
na wieki uwięzioną
w śnieżnej bieli marmuru
spotkam ją kiedyś…
u stóp Taj Mahal

***
Tak rzadko coś mi się śni... a dziś przyśniły mi się Indie- ciekawe dlaczego ;-) Lubię sie budzić z poczuciem jakiejś takiej niezwykłości poranka, kiedy podświadomie czuję, że MUSI się wydarzyć coś miłego, po prostu musi... koniecznie dzisiaj. Wtedy przepełnia mnie to szczęście niczym niespowodowane, które zaklina rzeczywistość...

Czwartek... 2009-08-06


Zwykłe słowa
magię wplotły w ten wieczór
Kilka wersów ciepła
wyryte w duszy na zawsze
i ten zapach miodu
na mojej skórze
Jutro zwyczajna kawa
będzie smakować inaczej
Lubię... 2009-08-04

Znowu pada... jakby ziemia spragniona odrobiny wytchnienia, wybłagała w końcu deszcz. Lubię, kiedy ziemia pachnie deszczem, kiedy każdy promień słońca chwytam łapczywie, jak jakiś podarunek z nieba. W taki dzień uparcie przekonuję psa, że jednak ma niebywałą ochotę na spacer i uzbrojona w parasol wyruszam na przechadzkę. Pewnie wzbudzam mieszane uczucia w oczach ludzi, którzy pędząc, uciekają przed ulewą... A ja napawam się odgłosami spadających kropli, brzmią prawie jak muzyka...
Idę uśmiechając się do siebie - do mijanych ludzi też... 
Wariatka :-)


Ps. Od dłuższego czasu uporczywie wsłuchuję się w te nuty... niosą z sobą jakąś taką dziwną moc... to jak obcować z pięknem, które nagle staje się prawie namacalne...
Sama nie wiem... Jakaś taka magia... Podzielę się z Wami...

http://www.youtube.com/watch?v=MwqKEt_jxAQ&feature=related



Przyjaciel... 2009-08-03

W chaosie dnia codziennego
gdy brak czasu wyznacza limit bycia sobą,
mijani ludzie tracą znaczenie.
Niezwykły poranek zabity pośpiechem,
i promienie słońca ukryte za kurtyną
rytmicznie wybijanych kroków
Brak miejsca na zachwyt
nad prostym faktem istnienia
i...to jedno zdanie
które sprawia, że następnego dnia
masz siłę by iść dalej
„...cieszę się że jesteś...”

***

Nanosekunda niewiary, a zmienia cały dzień- jedno proste zdanie, a zmienia podejście do życia...
Jeśli czegoś się ostatnio nauczyłam to tego, że czasem życie daje nam niezwykły prezent. Wystarczy umieć go dostrzec. Ja znalazłam przyjaciela w kimś, po kim bym się tego nigdy nie spodziewała. Tak dobrze jest móc z kimś otwarcie rozmawiać, zwłaszcza jeśli ta osoba zna mnie tak dobrze... 
                                                                                                              ...Dziękuję
Niedzielności... 2009-08-02

Metaforą pachnie dzisiejszy dzień:
zielone słowa mieszane z cytrynową myślą
i ten niebieski jak morze oddech
co to od niechcenia dodaje sił
Mój Anioł Stróż wyjechał na wakacje
może to i lepiej
Od pewnego czasu mówi
do mnie w obcym języku
Pośród szeptu traw
szukam własnego miejsca
   karmiąc się wyłącznie ciszą
...Smakuje mi!

Niezwykle zwyczajny wtorek... 2009-07-28

W półmroku,
pośród melanżu zapachów
gdzie waniliowe nuty
delikatnie pieszczą kwiaty wiśni,
otoczona jedwabną pianą...
Po ciężkim dniu
dwa kieliszki
z czerwonym oceanem dobra
i światło świec
na brzegu wanny
...zmysły śpią

***

Ps. Nie wiem jak to działa... Po koszmarnym dniu, kiedy myślę, że wypowiedziałam już wszystkie słowa, wolnym krokiem wracam do domu.   Z chwilą, kiedy zasiadam przed komputerem, w głowie zaczyna mi dudnić od natłoku myśli.
Tak- stanowczo: Piszę, bo muszę.  Bo tak mi każe mój wewnętrzny głos.
Chyba go polubię...
List do Przyjaciela... 2009-07-27


Zdumiewa mnie Twa niewiara
we własne siły,
mimo, że na przekór światu
tak uparcie wierzysz we mnie.
Gdy inni tracą oddech
w pogoni za sukcesem,
Ty...
nie dbasz o miejsce na podium
trwając na straży marzeń...

Dać się ponieść biegowi rzeki
wymaga więcej odwagi
niż płynąć pod prąd
jak wszyscy, co chcą się wyróżniać
Krzykliwie kolorowi, na siłę oryginalni
nie widzą
że wyjątkowy jest właśnie ten
szary, zwyczajny człowiek

Dla mnie Twoja dusza
gdzieś głęboko
mieni się kolorami tęczy...


                                               dla S.
Powrót do rzeczywistości... 2009-07-26


Uparcie wsłuchuję się w tykanie zegara
a on wciąż odlicza:
un- deux- trois- quatre...

Jutro powrót do pracy. Zważając na to, że moja dusza jeszcze ciągle spaceruje po paryskiej starówce, powrót do rzeczywistości może być bolesny...

Na dobranoc zostawię Wam nutkę, która mnie absolutnie urzekła...

ZAHO- Je te promets
http://www.youtube.com/watch?v=-hKsCORDPIA&translated=1

Dobranoc
Paryż miasto magii... 2009-07-25








 
                                                                                                     
Toast za Paryż... 2009-07-25
Tak tak... za mną pracowity tydzień. Podróże służbowe mają to do siebie, że jakoś tak automatycznie uniemożliwiają wypoczynek. Mimo to wiedziałam, że podróż będzie niezwykła. Taka też stanowczo była. Wystarczyło postawić stopy na francuskiej ziemi i poczułam się, jakbym po długiej nieobecności wróciła do domu... tam odzyskuję energię. W zasadzie nie zdawałam sobie sprawy jak mi brakowało Francji... wyjechałam półtora roku temu, a tyyyyle się w moim życiu zmieniło. Cudownie było znowu obcować z tamtym światem. Paryż jednak jest niezwykły

Ps.
Dziękuję Ci P.

...za to że przebyłaś ze mną te tysiące kilometrów, za pomoc w realizacji snu, za deszczowy spacer paryską starówką i ten cudowny widok z Wieży Eiffla, o której śniłam. Dziękuję za wszystkie „bonjour” i croissanty na śniadanie i te żabie udka w alzackiej knajpce...Dziękuję że mogłam z Tobą dzielić moje marzenie

... teraz będę miała siłę, której zaczynało mi brakować

Było magicznie
Myślami gdzieś w drodze 2009-07-17

Bosą stopą ucałuję ziemię,
za którą tęsknię w bezsenną noc.
Moje ciało przeniknie
energia wersalskiego powietrza...
Przez krótką chwilę
będę się napawać zapachem
Pól Elizejskich
i dźwiękami języka dyplomacji
A potem wrócę...
do mojego życia
Spełniona


***
 
Tak tak moi mili... wybieram się w podróż.  Wrócę za jakiś tydzień i wytapetuję mój skrawek nieba wspomnieniami z Francji... Chyba sama nie zdawałam sobie sprawy, jak mój organizm potrzebuje takiej chwili wytchnienia...Będę tam w pracy, ale prawda jest taka, że każde krótkie "bonjour" jest jak zastrzyk energii... podnosi mój prywatny poziom endorfin ... pracując wreszcie odpocznę :-))
Bizarre... 2009-07-14

Moje myśli krążą dziś po zielonej łące,
tam gdzie elfy bawią się w chowanego,
Delikatny szum wiatru wypełnia ciszę,
a słońce w krótkich spodenkach
wspina się po drzewach
W siateczkę rzęs ukradkiem złapię tę chwilę
i zabiorę z sobą do domu,
by kiedy będzie Ci źle,
móc się nią z Tobą podzielić



***

Ps. Czy to naprawdę dopiero wtorek??? Wróciłam zmęczona jak maratończyk... No chyba że moje podejrzenia są słuszne, a ja żyję w jakiejś innej czasoprzestrzeni...

Taka dziwna gra paradoksów: Im wcześniej wstaję, tym bardziej muszę z sobą walczyć, by się nie spóźnić. Im jestem mniej cierpliwa, tym dłużej muszę czekać. Im bardziej pragnę ciszy, tym częściej dzwoni telefon. Im więcej mam do zrobienia, tym łatwiej mi się zmobilizować. Im jestem bardziej zmęczona, tym... trudniej mi zasnąć

C'est la vie... ma vie bizarre :))
Z naturą się nie walczy... ją się akceptuje 2009-07-13

Mój świat
misternie budowany z pojedynczych słów,
które czasem płyną rwącym potokiem,
innym razem złośliwie nie chcą przyjść
czając się gdzieś na dnie duszy
Inaczej widzieć rzeczywistość
- nadal się tego uczę
Bo nie wypada, bo po co tak?
Ale... ja lubię te metafory,
które w ciemną noc
budzą dla mnie słońce
Lubię szukać magii
w filiżance czarnej kawy
i w ciszy słyszeć kojącą muzykę
Rankiem uśmiecham się do tej
rozczochranej w lustrze,
niech dla niej też
ten dzień będzie dobry...
Po co to zmieniać?
Wszyscy jesteśmy tacy sami
tylko... każdy troszkę inaczej

:-))
Huśtawka 2009-07-12


Niebo – ziemia – ziemia – niebo
na drewnianej huśtawce
z twarzą zwróconą w stronę słońca
liczy się tylko tu i teraz
i te chmury, wolno sunące
przez ocean błękitu
i moje myśli, płynące wraz z nimi
Gdzieś w trawie cykają świerszcze
a mnie przepełnia ta
niezwykła cisza
chwilo trwaj!

***


Ps. To był naprawdę ciężki tydzień... pod koniec, na mojej kontrolce energii życiowej, świeciła się rezerwa. Czasem tak jest, że już nawet wiązanie butów człowieka przerasta, że działa z rozpędu, machinalnie wypełniając obowiązki...
Swoją drogą, to zadziwiające ile w nas drzemie siły!
Oj bardzo potrzebowałam tego weekendu, żeby się zregenerować i wrócić do równowagi.
A jutro... zacznę od nowa, z typowym poniedziałkowym entuzjazmem :-))
Ja już wiem.... 2009-07-09


Po drugiej stronie tęczy,
gdzieś na krańcu świata
rośnie hebanowe drzewo.
W dziupli na pierwszym piętrze
skrywa szare puzderko,
a w nim, schowane przed ludźmi
niespełnione życzenia.
Dobrze, że to tak daleko
i że tak trudno je znaleźć
- dzięki temu
… nie przestaniemy wierzyć
w moc spadającej gwiazdy

***

Ps. To zadziwiające, jakie myśli przychodzą człowiekowi do głowy w bezsenną noc...
Feniks... 2009-07-08
Jestem potwornie zmęczona, ale jakoś tak... głupio uśmiechnięta. Wczorajszy dzień zamknęłam na kłódkę w starej, drewnianej szkatułce i żyję od nowa... jak feniks
...i znowu mogę pisać...
To zadziwiające jak ucieka czas- dosłownie przelewa się przez palce- dopiero był błogi, urodzinowy weekend, a tu już prawie czwartek... jakie to niesamowite!
Jaskółki nisko nad ziemią pieszczą ludzi swoją muzyką- będzie padać... lubię kiedy ziemia pachnie deszczem... kiedy słońce łaskocze chmury, by troszkę ustąpiły miejsca...
Wzrok kieruję w górę, na tę stalową kołdrę, ukwieconą odcieniami szarości
... a w duszy mam niebo pełne gwiazd :)
Morgan 2009-07-07

Tuż za drzwiami, w kąciku za progiem
wierne oczy spragnione ciepła
wypełnione czekaniem
na Panią, wracającą z pracy
Już nie musisz się bać,
że ktoś zrobi Ci krzywdę
wreszcie czyjaś miłość
będzie dla tylko dla Ciebie
… znalazłeś dom

***


Ps. Ciężki tydzień na horyzoncie... a może zmęczenie materiału? Nęci mnie kawa, taka czarna, gorzka... wiem wiem- godzina nie ta
Czekam na słowa, które wyjątkowo nie chcą dziś przyjść. Ale mam prawo być zmęczona, mam prawo nie mieć humoru, mam prawo wyrzucić telefon na jeden wieczór, mam również prawo do nowego dnia i nowego początku
Jestem tylko człowiekiem
Gwiazdka z nieba... 2009-07-04


Myślałam, że prośba o gwiazdkę z nieba, to zbyt wiele
A jednak dziś rano...
Obudził mnie dźwięk wiolonczeli
Magiczne przebudzenie


***

Ps. Dziękuję A. - za to, że dzięki Tobie mogę te urodziny spędzić łapczywie połykając ciche nuty, które tak łaskocza moją duszę, za to że dzięki Tobie słońce świeci dziś prosto w moje okno, a ptaki śpiewają głośniej, za to że na dłoni przyniosłaś mi moją Gwiazdkę z Nieba...
Po zachodzie słońca 2009-07-03


Pełnym dumy, dostojnym krokiem
przyszła dziś do mnie Noc.
Rozsiadła się wygodnie
w fotelu przed kominkiem
...czuwa...
wsłuchana w miarowy oddech zegara.

Ciche pukanie poderwie ją do drzwi,
by wpuścić gościa, na którego czekam
- to przyszedł Sen...
On dobrze mnie zna
znów da mi trochę czasu
bym mogła chłonąć niezmąconą ciszę
Zasypiam powoli, z uśmiechem na ustach

Ten skrawek nieba...
wzięłam w wieczystą dzierżawę
 

***


Ps. Przede mną dzień jednego życzenia. Po przebudzeniu pomyślę pewnie, że to był rok zmian...- dobry rok :-)
Wieża... 2009-07-01


Nocą stalowy olbrzym,
z wysoka spogląda na miasto
Mówią, że to szrama
na idealnym obliczu Paryża
Samozwańczy strażnik spokojnego snu...

U stóp tej wieży pokornie wstrzymam oddech
i na cyfrową kłódkę zamknę czas
Przez ułamek sekundy
będzie tylko moja...


Ps.
Od rana rozpiera mnie szczęście... szczęście niezwykłe, bo niczym nie spowodowane...
Idę do pracy śpiewając, uśmiecham się nawet do tego ptaka- oszołoma, który na parapecie okna siedzi po turecku i upiera się, by wciągnąć mnie w rozmowę...
cudowny dzień 
                i... nawet to wieczorne zmęczenie mnie cieszy

wariatka :)
Talizman 2009-06-29
Maleńki podarunek
w pośpiechu, na do widzenia
Dziecięcą rączką ukryty
przed światem, który
nie zrozumie

Między przedmową a spisem treści
na półce z wspomnieniami
Już nie tak zielona
choć nadal czterolistna
Czeka, by jeszcze
przynieść komuś szczęście...


***


Ps.
Z okna mojego domu znowu widzę góry... majestatyczne, nieskalane.
Po tylu dniach deszczu, człowiek uczy się doceniać widok zielonej ściany, okrytej jeszcze puchową peleryną mgły.
Piękno w czystej postaci- uczy pokory...

W przypływie witalnej energii, wzięłam się za odkurzanie starych książek- znalazłam czterolistną koniczynę, którą schowałam między kartkami jeszcze chyba w szkole podstawowej.
Jakie to niezwykłe - dotknąć czegoś, co jest świadkiem naszego dorastania...świadkiem upływającego czasu
2009-06-28
Idę przez las...
mówi dziś do mnie ciszej... bo jeszcze śpi
z każdym krokiem coraz wyraźniej czuję, jak bije jego serce...
gdzieś tam pod zielonym mchem,
na którym mały elf
w pośpiechu ułożył kilka poziomek
Wrócę do domu późno
niosąc ze sobą wiklinowy kosz...
i... zapach żywicy,
który przezornie schowam do szafy
na gorsze czasy

dziękuję B. :-) za inspirację
2009-06-27
Kolejny błogo-leniwy weekend... 2009-06-27
Tęsknię...
za tym promieniem słońca, który budzi mnie o świcie delikatnym dotykiem
za tym ciepłym, letnim wiatrem, który w drodze do pracy, swobodnie plącze mi włosy
za nocami przy ognisku, gdzie trzaskającym płomieniom wtóruje gitara
za muzyką świerszczy i tą niezwykłą ciszą,
której nie rozdziera dźwięk telefonu
za poczuciem jedności z Matką Naturą, tak łaskawą mimo jej lekceważenia
 
  
Tęsknię... za czasami, kiedy snu z powiek nie spędzało mi
                                                                globalne ocieplenie klimatu...

***

Ps. Od tygodnia nieprzerwanie pada deszcz... Niebo przykryte ołowianą kołdrą- co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że z okna mojego domu nie widzę gór, których majestatyczny widok dodaje mi energii...
Rzeka pewnie znowu wyleje i opuszczając swe koryto, uda się na zwiedzanie miasta
A gdzieś na drugim końcu świata- w Abruzji- podobno jutro zamknie się ziemia... Po miesiącu trzęsień, przed którymi ostrzegał jeden, mały, zlekceważony człowiek. Teraz, kiedy przewiduje zamknięcie się ziemi, jakoś jego głos nie pozostaje bez echa... a ludzie wieczorem poddadzą się ewakuacji...
W obliczu żywiołu jesteśmy tak bezbronni... Jakie to dziwne, że motywacja do działania budzi się w nas dopiero w obliczu ludzkiej tragedii
2009-06-24
Przypałętał się o świcie choć go nie wzywałam...
uparcie za mną chodzi- głuchy na tłumaczenia
że może później, że praca, że obowiązki
Gdziekolwiek nie pójdę,
krok w krok tuż za plecami
Delikatnie akcentuje swą obecność
Jest przy mnie
Dla innych niezauważalny
...zapach jaśminu

Jutro o świcie 2009-06-23
Do butów jak zwykle włożę garść kamyków, by ich ciężar
trzymał moją duszę gdzieś na poziomie rzeczywistości.

Na horyzoncie zwykły dzień
Praca- dom- zakupy- telefony- rachunki- rozmowy z ludźmi...

Byle do wieczora, kiedy za progiem mego domu
zdejmę buty...
i pozwolę myślom oderwać się od ziemi
by dusza wróciła tam,
gdzie pokój wypełnia zapach sandałowego drzewa
                                                         ... z domieszką cynamonu :)
 
 

***

Dzisiaj ktoś mi powiedział, że jest nieszczęśliwy, bo już nie umie cieszyć się z małych rzeczy...
To prawda- jesteśmy niewolnikami czasu, który bezlitośnie przemierza kolejne kilometry.
Zbyt dosłowni, zbyt dosadni momentami... -pokolenie YouTube'a, które dawno już przestało wierzyć w czary...

A wystarczy tak niewiele... czasem choćby wyjść na ulicę i uśmiechnąć się do obcego człowieka
Mnie to pomaga
mrrrr..... 2009-06-21
Lubię te niedzielne poranki, kiedy pierwszy w moim domu
do życia budzi się... zapach świeżo parzonej kawy
Spaceruje po mieszkaniu, zaglądając w każdy kącik
do szafy zajrzy, z psem zagada...
i tak idzie wołając
aż znajdzie mnie, z głową przytuloną do poduszki
Przycupnie gdzieś na wezgłowiu i czeka...

                            … a kawa musi być czarna i gorzka
                                        inna przemawia do mnie ciszej


Zapowiada się piękna niedziela
2009-06-20
...Po śladach Twoich stóp
         przemierzę pustynię
...Twoimi oczyma
         spojrzę na zachód słońca
...w Twoje usta
         włożę te słowa niewypowiedziane
Jeśli mi tylko pozwolisz
Nomadzie
Bezsennie... 2009-06-20
...Słyszę szum skrzydeł mojego Anioła Stróża... nigdy nie mówi, że nie spotka mnie nic złego... raczej... czuwa nad tym, żebym w chwili próby miała siłę, by ją przejść z podniesioną głową ;)


***  


Ostatnie dni tak mnie jakoś skłoniły do refleksji... A co jeśli jutro nie istnieje?


Jutro jest pierwszy dzień z całej reszty mojego życia...

…będę się zachwycać zapachami ziemi
...przed snem wsłucham się w tykanie zegara 
...będę smakować życie po milimetrze
...będę głośno mówić o tym co kryje moja dusza
...wrócę w Pireneje, bo tam zostało moje serce- nie zabiorę go z powrotem, po prostu zapytam jak się czuje...
...będę codziennie spełniać jedno, jakieś tylko moje życzenie
...będę pić mniej tej kawy, którą tak uwielbiam...
...będę nadal podążać za moim wewnętrznym głosem
i będę się cieszyć jak dziecko- całą sobą

...Powalczę o to by każdy dzień był doskonały...

...i...będę pisać...
 

 
...A gdyby tak... 2009-06-17
Zbliża się  noc...
Ostatnie promienie słońca dawno już utonęły w nieruchomej tafli jeziora. 

Zapadasz się w tą ciszę, która tym razem brzmi prawie jak muzyka wiolonczeli...kojąca, ciepła, poruszająca do głębi...

Z pokładu maleńkiej łódki, w której dziś ułożyłeś się do snu, nie widzisz diamentowego odbicia księżyca na powierzchni wody, wpatrzony w mleczną drogę, pozwalasz swojej duszy po niej błądzić.
Nie widzisz zamazujących się konturów oddalającego się brzegu... brak nakazów, reguł, zobowiązań...

Czujesz tylko dotyk ciepłego, letniego wiatru na twarzy...

Czas nie pędzi na złamanie karku, też dał się oczarować ciszy...

Magiczna noc- taka nieskazitelna, majestatyczna, ...doskonała

Dziś nie weźmiesz tabletki na sen... ukołyszą cię świerszcze...

Dobranoc B.
2009-06-17
Przyjacielu... 2009-06-17
Mówisz o mnie GEJZER MYŚLI... coś w tym jest

...Bo w moich żyłach z krwią mieszają się słowa...
I płynie ta niema rzeka szerokim korytem mojego ciała... aż znajdzie ujście
na wirtualnej kartce, na której słowa...
w końcu zatętnią życiem...
Spacer... 2009-06-15
Wydawać by się mogło, że spacer w deszczu to nic przyjemnego...

A gdyby spojrzeć na to moimi oczyma...

Krople wody odbijające się z impetem od nieruchomej powierzchni parasola... i mały człowiek, w obliczu ulewy tak... kruchy.
Wąska alejka, na której ślady stóp umierają zaraz po zaistnieniu...
W uszach ta dziwna muzyka... kroków stawianych w rytm deszczu... muzyka która każe iść dalej i przenika do głębi...
Ciepły letni deszcz, który dotykiem małej kropli wody, przenosi do innego świata...


Codziennie targuję się z życiem... żeby dało mi więcej... ale w zasadzie po co? Już tak wiele mam...
Choćby tą chwilę, kiedy uświadamiam sobie, że mam szczęście zobaczyć deszcz....
Jeśli nadejdzie jutro... 2009-06-14
Bosą stopą dotknąć rosy... wyryć w pamięci zieleń trawy... usłyszeć śpiew rajskiego ptaka... poczuć zapach sandałowego drzewa...

...Znaleźć w sobie siłę, by rozpocząć kolejny dzień z takim entuzjazmem, jakby to miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu...
Bezsennie... 2009-06-13
Zegar niedługo wybije północ... może to i dobrze, że mój Anioł Stróż zapewne już śpi...
inaczej skarciłby mnie tym swoim czekoladowym spojrzeniem...za te myśli niepoukładane, pachnące czerwonym winem...

Minął kolejny dzień- kolejna niechcący zapisana kartka w kalendarzu...
Nadal nie znam odpowiedzi na pytania, które wyryte w mojej świadomości, kierują mnie w nieznane...

Nie wiem jak pachnie pustynia ani gdzie bije serce ziemi, nie wiem co jest po drugiej stronie tęczy... ale żyję po to, żeby się dowiedzieć... ;)


Ps. Na urodziny... zażyczyłam sobie dostać gwiazdkę z nieba... i niech obudzi mnie magiczny dźwięk wiolonczeli...
Prolog... 2009-06-12

Bo to jest tak...

Życie kręci się wokół mniej lub bardziej błahych spraw... Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że to co dziś spędza mi sen z powiek, jutro będzie miało gatunkowo zupełnie inny ciężar...
Teoria względności możnaby powiedzieć...Waga problemu zależy wprost proporcjonalnie od odległości czasowej, która nas od niego dzieli...

A w życiu czasem przydałoby się odrobinę zwolnić, poczekać aż zmieni się pogoda, pozwolić się pieścić dotykowi wiatru, przystanąć na chwilę i poczuć jak ziemia tętni życiem...Bo gdzieś głęboko nadal jest zaklęta ta pierwotna magia, która daje siłę...

Gdzieś w odmętach oceanu życia unosi się zaczarowana lampa z Ginem w środku... wystarczy potrzeć...

Moja mała historia...
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Francpoleczkowy świat w liczbach...
Tyle osób wypiło ze mną kawkę:
 
2866
Tylu ludzi chciało mi coś powiedzieć:
 
413
A to ci, którzy zostawili ślad w mojej Księdze Gości:
 
9
Zobacz serwisy INTERIA.PL